Zdobądź 5% rabat przy użyciu kodu
MYESIMNOW5
close-icon-modal
Kup eSIM
Trustpilot

Gniazdka w Austrii: Czy potrzebujesz adaptera do wtyczki?

Gniazdka w Austrii mają typ C, F. Napięcie sieciowe wynosi 230 V, a częstotliwość 50 Hz. Sprawdź czy i kiedy potrzebujesz przejściówki do polskiej wtyczki.

Data publikacji: 2 lutego, 2026

Gniazdka w Austrii to temat, który nie będzie problemem, jeśli jesteś już w drodze na lotnisko i chcesz szybkiej odpowiedzi. W Austrii obowiązuje ten sam standard gniazdek co w Polsce i w Niemczech, więc Twoje ładowarki, suszarki czy laptopy będą działać bez problemu. Adapter do wtyczki nie jest potrzebny – wystarczy standardowa polska wtyczka.

Jeśli masz chwilę więcej, poniżej przechodzimy do szczegółów. Wyjaśnimy dokładnie, jakie typy gniazdek i wtyczek są używane w Austrii, jakie jest napięcie i częstotliwość prądu, a także na co zwrócić uwagę przy korzystaniu z elektroniki w hotelach, pociągach czy apartamentach.

Polskie wtyczki pasują do austiackich gniazdek.

Jakie wtyczki i gniazdka są używane w Austrii?

W Austrii stosuje się dokładnie takie same gniazdka i wtyczki jak w Polsce. Oznacza to, że jeśli podróżujesz z polską elektroniką, nie musisz kupować żadnego adaptera ani przejściówki. 🔌

W praktyce spotkasz tam:

  • wtyczki typu C i F (dwa okrągłe bolce),
  • gniazdka typu C i F, identyczne jak w polskich domach, hotelach czy biurach.

Polskie wtyczki są w pełni kompatybilne z austriackimi gniazdkami – zarówno te bez uziemienia (typ C), jak i z uziemieniem (typ F). Nie ma tu problemu z bolcem ochronnym ani z różnicami w konstrukcji kontaktów.

Jeśli więc zastanawiasz się, czy w Austrii są inne gniazdka niż w Polsce albo czy w Austrii są normalne gniazdka, odpowiedź brzmi: tak, są dokładnie takie same. Możesz bez stresu podłączyć telefon, laptopa czy prostownicę do aparatu. Wszystko zadziała od razu, bez kombinowania.

Typ C
Typ F

Jakie są napięcie i częstotliwość austriackich gniazdek?

W Austrii napięcie w gniazdkach wynosi 230 V, a częstotliwość 50 Hzdokładnie tyle samo co w Polsce.

Dla większości osób to temat, nad którym nigdy się nie zastanawiają, bo na co dzień liczy się głównie kształt wtyczki. Różnice w napięciu lub częstotliwości mogą jednak uszkodzić sprzęt, jeśli są niezgodne z parametrami urządzenia. Na szczęście w Austrii nie ma takiego ryzyka.

Oznacza to, że nie potrzebujesz ani adaptera, ani konwertera napięcia. Twoje ładowarki, laptopy, prostownice czy suszarki będą działać dokładnie tak samo jak w domu – bez przejściówek i bez stresu. ⚡

Ciesz się nielimitowanymi danymi i prędkością 5G w Austrii z Holafly

Podłączasz urządzenie do gniazdka i… wszystko działa. Tak samo może być z internetem ✨ Z kartą eSIM od Holafly korzystasz z nielimitowanych danych i szybkiego 5G w Austrii bez stresu o limity, roaming czy szukanie Wi-Fi. 

Instalujesz kartę eSIM jeszcze przed wyjazdem i masz spokój od pierwszej minuty po lądowaniu – dokładnie tak, jak z kompatybilnymi gniazdkami. 🔌📶

FAQ

Czy Austria ma inne gniazdka niż Polska?

Nie. W Austrii obowiązują takie same gniazdka jak w Polsce (typ C i F). Jeśli używasz standardowych polskich wtyczek, nie potrzebujesz adaptera ani żadnej przejściówki.

Czy w hotelach w Austrii dostępne są przejściówki do gniazdek?

Zazwyczaj nie są potrzebne, ponieważ gniazdka są kompatybilne z polskimi wtyczkami. W hotelach o międzynarodowym standardzie możesz czasem spotkać gniazda uniwersalne lub porty USB, ale traktuj to raczej jako dodatek, a nie regułę.

Czy w austriackich autobusach i pociągach są gniazdka USB?

W nowoczesnych pociągach (np. dalekobieżnych i Railjet) często dostępne są gniazdka 230 V oraz porty USB przy siedzeniach. W autobusach dalekobieżnych USB zdarza się coraz częściej, natomiast w komunikacji miejskiej nie jest to standard – warto mieć powerbank na zapas.

Plans that may interest you

Dominika Głowa

Dominika Głowa

SEO Content Specialist

Cześć! Jestem Dominika - Specjalistka ds. Contentu w języku polskim. Po 6 latach doświadczenia w tworzeniu treści trafiłam do Holafly, gdzie łączę zamiłowanie do pisania z pasją podróżniczą, aby dostarczać teksty, dzięki którym odkrywanie świata staje się odrobinę łatwiejsze. Plusy - mam pracę, którą lubię. Minusy - codziennie muszę oglądać zdjęcia, które napawają mnie niesamowitym FOMO. Po godzinach tłumaczę również książki i filmy, co jest moim kolejnym ulubionym hobby, a w międzyczasie planuję wyprawę do Nowej Zelandii.

Przeczytaj pełne bio